O rywalizacji Ronaldo vs Messi mówi się na okrągło od wielu lat. Na boisku piłkarskim obaj wyprawiają cuda. Porównuje się ich pod wieloma względami. Liczba występów, strzelone bramki, zdobyte trofea... Popatrzmy na tę rywalizację pod innym kątem. Zobaczmy jak gwiazdorzy radzą sobie z własnymi włosami. Czy idzie im pod tym względem równie dobrze? Okazuje się, że tak jak w futbolu, tutaj też zdarzają się wzloty i upadki...
Cristiano Ronaldo:
Portugalczyk swoją karierę rozpoczynał z naturalnie kręconymi włosami. Na zdjęciu powyżej podejrzewałbym jakichś nieznacznych zabiegów stylizacyjnych.
Czasem jednak kręcone włosy Ronaldo wyglądały koszmarnie...
W Manchesterze United nie brakowało kreatywności. Czy wyszła ona na dobre? Jak dla mnie fryzura wypada źle. Doceniam jedynie nieszablonową próbę stworzenia czegoś ciekawego.
W United nie zawsze udawało się ogarnąć włosy. Czasem wychodziło lepiej, czasem gorzej. Trzeba przyznać, że Cristiano już wtedy lubił eksperymentować.
Kolejna fryzura w stylu chaotycznym.
Nowo przybyły do Realu Madryt Cristiano wciąż stawiał na nieokrzesany styl.
Po drodze były oczywiście zmiany, ale rok 2013 to zdecydowanie przełom. Sami zobaczcie. Gdzie podziały się loki i nieschludnie odstające włosy? Oczywiście w tym samym roku Ronaldo nosił kilka przeróżnych fryzur. Mimo to należy wyróżnić moim zdaniem tę jedną. Była czymś zupełnie innym od tego, co zwykliśmy oglądać na głowie Portugalczyka.
Całkiem ciekawy zaczes na bok z nutą starego, dobrego chaosu.
Moim zdaniem jedna z lepszych stylizacji Ronaldo. Przylizane, mokre zaczesy pasują do ciemnych włosów oraz prostokątnego kształtu twarzy.
Nie mam pojęcia czemu Cristiano zdecydował się na tę fryzurę. Jest jedną z gorszych, jakie u niego widziałem. W dodatku zagrał tak w wygranym finale Ligi Mistrzów...
Chyba ktoś doradził Ronaldo, że finałowa fryzura nie była najlepsza i ten postanowił obciąć się na krótko. A może to jego własna decyzja? W każdym razie wyszła mu na dobre.
Lionel Messi:
Młody Messi zaczynający swoją karierę w Barcelonie. Charakterystyczne długie włosy powiewają za jego plecami.
Lionel używał swego czasu opaski, która powstrzymywała jego długie włosy od nachodzenia mu na twarz. Uważam, że początkowe stylizacje są o wiele gorsze od tych nowszych.
W 2009. roku Argentyńczyk postanowił nieco skrócić włosy. Wyszło to moim zdaniem na lepsze, ale fryzura wciąż pozostawia wiele do życzenia.
Rok 2010, Messi w barwach narodowych. Włosy krótsze niż dotychczas.
W 2011 nastąpił kolejny krok w stronę krótszej fryzury, która wypada słabo...
I w końcu stało się. Lionel powiedział "nie" długim włosom. Wciąż nie wie jednak jak ułożyć te krótkie...
Rok 2013. W końcu doczekaliśmy się przyzwoitej fryzury.
Jedno z lepszych uczesań Messiego.
Stylizacja, która wywołała dużą krytykę. W sumie na moje oko Lionel gorzej wyglądał w długich włosach, na początku swojej kariery. Mimo wszystko sposób w jaki wygolono tutaj boki wydaje się nieco dziwny. Chyba jest zbyt duża różnica w warstwach długości włosów po bokach. Bardzo krótki dół i "chamskie" przejście do o wiele dłuższej warstwy, bez szczególnego stopniowania. W tym widać ewidentny problem.
Boki po nieudanej fryzurze odrosły, a Messi znów zaczął wyglądać przyzwoicie.
Zaskakująca i przebojowa koloryzacja na blond Leo Messiego. Argentyńczyk ponoć czuł potrzebę zmiany, po tym, jak przegrał Copa America w 2016 roku, w finale z Chile. Niektórzy krytykowali nową stylizację, inni pochwalali. Ja byłem zdecydowanie zaskoczony na plus. Wreszcie Messi wyróżniał się na boisku czymś innym poza swoją świetną grą i niskim wzrostem.
No cóż. Lionel nie zdecydował się znów farbować włosów i pozostał przy swoim naturalnym kolorze. I wcale nie jest mu w nim źle. A co do samego zaczesania, to jedno z tych dobrych w kolekcji Messiego.
Kto wygrywa?
Zarówno Ronaldo, jak i Messi mieli lepsze fryzury i gorsze. Zdecydowanie Ten pierwszy częściej eksperymentował ze swoimi włosami. Lionel nie miał za dużo przełomowych zmian. Ostatecznie obaj wyrobili sobie pewien styl, który im pasuje. To chyba kwestia gustu komu co się bardziej podoba. Mimo to Ronaldo wciąż potrafi zaskoczyć czymś kompletnie nieudanym w moim mniemaniu. Ale plus dla niego za to, że wciąż szuka czegoś nowego. Messi raczej pozostanie przy swoim naturalnym kolorze włosów i nieobciążającej włosa stylizacji. Chociaż kto wie, może i on jeszcze czymś zaskoczy?
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz